
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało przepis, który nakłada na wypożyczalnie obowiązek sprawdzenia, czy klient nie ma orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów.
Data wydarzenia: projekt Ministerstwa Sprawiedliwości przedstawiono na początku sierpnia 2026, publikacje na jego temat ukazały się 7 oraz 16–19 sierpnia.
Zmiana dopisuje art. 96(1) do Kodeksu wykroczeń. Za przekazanie pojazdu osobie objętej zakazem przewidziano grzywnę do 30 tys. zł. Obowiązek obejmuje nie tylko samochody i motocykle, lecz także wynajem jednostek pływających oraz statków powietrznych.
Jak ma wyglądać weryfikacja
Pracownik wypożyczalni ma sprawdzić dane klienta w aplikacji mObywatel w sekcji „Uprawnienia kierowcy”, na portalu moj.gov.pl albo w rejestrze CEPiK. Samo okazanie prawa jazdy nie wystarczy. System nie pokazuje szczegółów sprawy: komunikat sugerujący weryfikację dokumentów oznacza, że ograniczenie może istnieć.
Skąd pomysł
Policja podaje, że w 2025 roku zatrzymano 16,7 tys. osób kierujących mimo zakazu oraz 10,1 tys. osób jeżdżących po zatrzymaniu uprawnień przez starostę. Według danych przytoczonych w analizie projektu w połowie 2026 roku obowiązywało około 260 tys. zakazów prowadzenia.
Krytyka dotyczy przeniesienia odpowiedzialności na pracownika wypożyczalni. Kierowca z zakazem może pożyczyć auto od znajomego, a takiej sytuacji nowy przepis nie obejmuje.
Czego jeszcze nie wiadomo
Nie podano daty wejścia przepisu w życie — projekt nie przeszedł jeszcze pełnej ścieżki legislacyjnej. Do tego czasu wypożyczalnie nie mają obowiązku takiej weryfikacji.
Resort wskazuje też drugi cel: jasna procedura sprawdzenia ma chronić same firmy w sporach o odpowiedzialność cywilną po wypadku z udziałem wynajętego auta.
Najważniejsze: projekt przewiduje grzywnę do 30 tys. zł za wydanie pojazdu osobie z zakazem; weryfikacja ma się odbywać w aplikacji mObywatel lub na moj.gov.pl.










